Szkoła Żeglarstwa Gertis
  • O nas
    • O firmie i kadrze
    • Nasza flota – jachty
    • Egzaminy żeglarskie
    • Pracuj z nami!
    • Nasze imprezy
      • Zakonczenie Sezonu 2024
      • Zakończenie Sezonu 2023
      • Zakończenie Sezonu 2022
      • Zakończenie Sezonu 2020
      • Zakończenie Sezonu 2019
      • Zakończenie Sezonu 2018
      • Mazurian Cup 2017
      • 10-lecie Gertis 2016
      • Mazurian Cup ’16
      • Gertis Przedsezonowo ’16
      • VI Urodziny Tawerny Korsarz
      • Zakończenie sezonu ’15
      • Zakończenie sezonu ’14
      • Regatowa Wielkanoc ’14
      • Rockowe otwarcie ’13
    • Oferta dla firm
  • Dla dorosłych
    • Kursy na żeglarza jachtowego
      • Kurs tygodniowy – rejs | 7 dni
      • Kurs stacjonarno-wędrowny | 9 dni
      • Kurs dwutygodniowy – rejs | 14 dni
      • Kursy i szkolenia indywidualne
    • Rejsy doskonalące i rekreacyjne
      • Rejs doskonalący | +19 lat
      • Rejs „starszaki” | +50 lat
      • Rejsy rodzinne na Mazurach
    • Kursy instruktorskie
      • Nauczyciel Żeglowania PZŻ |+18 lat
      • Instruktor Żeglarstwa PZŻ | +21 lat
    • Rekonwersja żołnierzy zawodowych
  • Dla studentów
    • Rejs szkoleniowy – rejs 14 dni
    • Kurs tygodniowy – rejs 7 dni
    • Kurs stacjonarno-wędrowny 9 dni
    • Kursy indywidualne (cały jacht)
    • Rejs doskonalące dla patenciarzy
    • Kursy instrukorskie
      • Nauczyciel Żeglowania PZŻ |+18
      • Instruktor Żeglarstwa PZŻ |+21
    • Oferta dla uczelni i organizacji studenckich
  • Dla młodzieży
    • Kurs „żeglarz jachtowy” 14-18 lat
    • Rejs rekreacja i doszkolenie 14-18 lat
    • Rejs „Młoda Kadra” od 16 lat
    • Rejsy rodzinne na Mazurach
  • Kursy motorowodne
    • Sternik Motorowodny
    • Licencja na holowanie
    • Rekonwersja żołnierzy zawodowych – kursy motorowodne
  • Ekstrasy
    • Co zabrać na obóz żeglarski lub rejs?
    • FAQ – Często zadawane pytania (dla młodzieży)
    • FAQ – Często zadawane pytania (dla dorosłych)
    • Gertisowy poradnik
    • Materiały żeglarskie
      • Próbny test egzaminacyjny
      • Pogoda dla żeglarzy
      • Materiały żeglarskie
      • Węzły żeglarskie
      • Śpiewnik żeglarski
    • Galeria zdjęć z kursów
    • Voucher upominkowy
    • Rejsy statkiem po Mazurach
    • Zero Nudy
  • Kontakt
  •  

Huczne Zakończenie Sezonu 2022

Autor: Brożka 26 sierpnia 2022

Wspólne podsumowanie sezonu żeglarskiego to już nasza coroczna tradycja. W 2022 roku  spotkaliśmy się w pierwszy weekend października w porcie Nowy Sztynort. Ten czas wypełniony był żeglowaniem, imprezowaniem i ogólnie dobrą zabawą. Nie zabrakło oczywiście masy żeglarskiej wiedzy. Szkolenia i treningi regatowe przygotował i prowadził dla nas świetny skład regatowy Paweł Ejsmont, Marcin Tkaczyk i Michał Tomaszewski czyli załoga startująca z sukcesami w Polskiej Lidze Żeglarskiej. Sobota była dniem regatowym. W 4 klasach zgłoszonych było 29 załóg, z których finalnie wystartowało 27 jachtów. Doskonała pogoda pozwoliła rozegrać 7 wyścigów. Wyniki zamieszczamy tutaj.

Wszystkie informacje umieszczaliśmy na wydarzeniu utworzonym na facebooku: https://fb.me/e/1JsgLo02q 

Zobacz wszystkie zdjęcia z Hucznego Zakończenia Sezonu 2022

Ramowy program weekendu:
czwartek – 29.09.2022
– szkolenie regatowe cz.1 (obowiązują dodatkowe zapisy)
– wieczorne Zęzowanie dla przyjezdnych 
piątek – 30.09.2022
– od rana szkolenie regatowe z Pawłem Ejsmontem w podziale na grupy dla wszystkich uczestników
– wieczorem koncerty na głównej scenie w Sztynorcie w ramach #NieKiepujDoWody – music Festival
sobota – 01.10.2022
– od rana #RegatyByGertis
– wieczorem – koncerty i impreza zamknięta w namiocie przy amfiteatrze! Tradycyjnie jak co roku będzie to impreza przebierana! Motyw przewodni – gry komputerowe. Na scenie zespół Bum Bum Orkestar, a później impreza z DJem do rana!
niedziela – 02.10.2022
– leniwy poranek i pożegnanie z Mazurami…

Tradycyjnie zapisy przyjmujemy zarówno od całych załóg (zgłasza się do nas sternik w imieniu grupy) jak i od pojedynczych osób (gdy chcesz przyjechać ale nie masz z kim – my skojarzymy załogi). Poniższe linki prowadzą do formularzy zapisu (google forms)

  • zgłoszenie CAŁEJ ZAŁOGI – https://forms.gle/hnQETAcg6e9R2PCU7   (zgłasza sternik, załoga NIE wypełnia innych formularzy)
  • zgłoszenie POJEDYNCZYCH OSÓB – czyli gdy nie macie składu i sternika. Link do formularza: https://forms.gle/9wCkzbB7dTZKF9ei8 (jeśli jesteście w kilka osób każdy wypełnia formularz pojedynczo, a w uwagach wpiszcie informację, że chcecie być ze sobą np. „Brożka + Krzywy”;) )

Chcecie zobaczyć jak wyglądają nasze Huczne Zakończenia Sezonu – zapraszamy do zobaczenia fotek z poprzednich lat! Zakończenie 2021 i wcześniej.

0 comment
rejs na południe

Trasa rejsu po Mazurach – kurs na południe!

Autor: Brożka 13 sierpnia 2022

Gdy żeglując po Mazurach poznaliście już z nami północną część szlaku, trasa rejsu na południe będzie dla Was ciekawą odmianą. Jeziora położone na północ od kanałów mazurskich na których prowadzimy nasze szkolenia żeglarskie są stosunkowo duże, z licznymi wypłyceniami przy brzegach. Południe to kraina jezior rynnowych – wąskich i bardzo głębokich. Pływa tu zdecydowanie więcej jachtów, więc oczy trzeba mieć dookoła głowy by uniknąć niebezpiecznych spo-tkań z innymi jednostkami.

Jeżeli nastawiacie się na dopłynięcie do odległego portu, polecamy pożeglować jak najdalej w pierwszych dniach rejsu tak by mieć zapas czasu na powrót. Z poprzednich artykułów wiecie, że układając plan rejsu mazurskiego musicie zwrócić szczególną uwagę na prognozy pogody. Wybierając południową trasę rejsu po Mazurach na-stawcie się na duże odcinki „halsówki”. Gdy prognoza zapowiada trasę „pod wiatr” czekać Was będzie niezliczone ilości zwrotów. Do tego również ciągłe zmiany kierunków wiatru przy brzegach (zjawisko odbicia) nie ułatwią Wam zadania. Pogoda nie zawsze pozwoli Wam zrealizować cały wymyślony plan rejsu na południe Mazur i nie ma w tym nic złego. Pomyślcie jaka czeka Was satysfakcja gdy dopłyniecie do celu bez wspomagania się silnikiem.

Wyruszamy na południe!

Po wypłynięciu z Giżycka na jezioro Niegocin musicie pamiętać o tym, że jego środ-kowa część to jedna wielka mielizna. Przed opuszczeniem portu zapoznajcie się z ma-pą, a w trakcie żeglugi wypatrujcie znaków kardynalnych. Po około 2 godzinach na jezioro Boczne w okolice kanału Kula. Tu czeka Was pierwsze kładzenie masztu. Za-raz za mostem zaczyna się jezioro Jagodne, które przechodzi w jezioro Szymoneckie. Na południowym brzegu, tuż obok wejścia do kanału znajduje się proponowany przez nas port – Szymonka. Jest to niewielka, rodzinna przystań, ze świeżo wyremontowanymi sanitariatami, miejscem na ognisko otoczonym wiatami i ciekawą tawerną znajdującą się po drugiej stronie drogi. W środku oprócz pysznego domowego jedzenia możecie trafić na muzykę na żywo graną przez samego właściciela jak i zaprzyjaźnionych mu żeglujących artystów.
W porcie cumuje się niestandardowo, bo dziobem do kei podejmując bojkę z rufy. Jest to spowodowane rozmieszczeniem bojek. Głębokości od strony jeziora pozwalają na pełne zanurzenie płetwy sterowej i połowy miecza. Z racji strategicznego położenie portu przy samym wejściu do Kanału Szymońskiego późnym wieczorem możecie mieć problem ze znalezieniem miejsca. Lepiej nie zostawiać spływania do portu na ostatnią chwilę

Masz patent i zorganizować rejs?  Znajdź i zarezerwuj jacht – czarter jachtów
Chcesz nauczyć się żeglować? Wybierz szkolenie żeglarskie na patent
Szukasz pomysłu na wakacje z bliskimi? Rejs rodzinny to opcja dla Was!

Dzień drugi

Drugiego dnia rano trasa rejsu po Mazurach skieruje nas w od razu na mazurskie kanały. Po wypłynięciu z portu od razu połóżcie maszt. Pamiętajcie żeby nie robić tego przy kei lecz dopiero po wypłynięciu na jezioro. Czeka nas około godzinna przeprawa przez kanały: Szymoński, Mioduński, Grunwaldzki i Tałcki, które finalnie do-prowadzą nas na jezioro Tałty. Tu ponownie zwrócimy uwagę na rzetelną pracę z mapą, tak by nie zaskoczył Was żaden most czy linie wysokiego napięcia! A tych po drodze na południe będzie kilka.

W końcu po kilkugodzinnej żegludze dopłyniecie do Mikołajek. Jest to jedna z najbardziej rozpoznawalnych miejscowości na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Jeśli jeszcze tu nie staliście polecamy zatrzymać się na noc, tak by wyrobić sobie własną opinię o miejscowości. Możliwości noclegu jest wiele. Zaczynając od północnego brzegu do dyspozycji macie: Wioskę Żeglarską, Ekomarinę, czy tez Port Miejski – biegnący wzdłuż promenady. Jeżeli chcecie uciec od zgiełku miasta i setek turystów, polecamy przystań „OW Leśna Polana”. Cumuje się tu do dalb, bojek lub y-bomów. Na kei znajdziecie prąd i wodę, natomiast w porcie prysznice, toalety oraz mini bar podający ciepłe posiłki. W razie potrzeby spacer do serca Mikołajek zajmie Wam ok. 15 minut.

Dzień trzeci

Gdy macie już dość portowego życia idealne na nocleg będzie jezioro Bełdany. Po drodze warto jednak zrobić małą “wycieczkę krajoznawczą” i wpłynąć na największe jeziora w Polsce. Śniardwy są jeziorem płytkim z dużą ilością kamieni, co trzeba wziąć pod uwagę przy planowaniu trasy (koniecznie korzystajcie tu z mapy!). Na początku najbezpieczniej jest trzymać się szlaku żeglownego i dopłynąć np. do wyspy Czarci Ostrów i zawrócić. Po rundzie honorowej wracamy na północ i wpływamy na Bełdany. Zachowajcie czujność bo na samym początku jeziora kursuje prom na uwięzi – zawsze mijajcie go za rufą!

Na Bełdanach polecamy znalezienie miejsca do postoju na dziko. Piękne zalesione brzegi w malowniczych zatoczkach, aż proszą się żeby do nich przybić. Pamiętajcie o wszystkich zasadach cumowania na dziko i nie zostawiajcie po sobie żadnego śladu obecności. Weźcie też pod uwagę, że jeziora rynnowe są bardzo głębokie i standardowa długość liny kotwicznej może nie być wystarczająca – dobrze przedłużyć ją dodatkową cumą. Stojąc przy brzegu Bełdan nie zdziwcie się gdy odwiedzą Was dzikie… konie! Obszar ten jest rezerwatem na którym wolno żyją tabuny koników polskich. Zwierzęta te choć są dzikie czują się wyjątkowo pewnie widząc jachty i żeglarzy i bez skrępowania potrafią buszować przy miejscach ogniskowych. Jeżeli z Wasza trasa rejsu po Mazurach ma omijać dzikie postoje , znajdziecie w pobliżu ciekawych przystani (np. Wierzba, Kamień czy Piaski Korektywa).

Dzień czwarty czyli odwrót!

Najwyższy czas żeby rozpocząć żeglugę powrotną. Do pokonania macie całkiem spory kawałek, szczególnie jeśli pogoda sprawi, że będziecie wracać pod wiatr. W drodze powrotnej mijamy Mikołajki i zachęcamy do spędzenia nocy na jeziorze Tałty, w pobliżu kanału tałckiego. Port „Stare Sady Pod Jabłoniami Port&Chillout” będzie doskonałym wyborem. Urządzenia cumownicze, z którego będziecie korzystali w porcie to bojki lub mooringi. Zwróćcie uwagę czy przypadkiem nie stajecie w miejscu oznaczonym tabliczką “miejsca rezydenckie”. W takim wypadku bosman poprosi Was o przestawienie jachtu. Głębokości pozwalają na cumowanie z płetwami w dole, płytko robi się dopiero w połowie pomostu.
Stare Sady to bez wątpienia bardzo klimatyczne miejsce. Znajdziecie tu elegancką restaurację, pełne zaplecze sanitarne i co najważniejsze – ogólnodostępne leżaki i hamaki. Spacer po wsi, która swoją drogą jest bardzo zadbana i urokliwa, będzie doskonałą okazją do rozprostowania kości. Polecamy też wizytę na „wiejskim” kąpielisku, które jest tuż za płotem. Jeśli nie zaciekawiła Was portowa restauracja, w wiosce znajdziecie kilka innych punktów gastronomicznych.

kanały mazurskie

Dzień piąty

Znów plan rejsu po południu doprowadził do Kanałów Mazurskich. Ciekawą atrakcją w trakcie monotonnego płynięcia na silniku może być postój na posiłek przy „Fishbarce” – smażalni ryb zakotwiczonej na jeziorze Szymon. Obsługa barki spraw-nie pomoże z cumowaniem. Musicie natomiast zwrócić uwagę na to, że położony maszt mocno wydłuża długość waszego jacht. Po posiłku przeprawicie się przez kanał Szymoński i wrócicie na jezioro Jagodne. Tu też znajduję się kolejne proponowane przez nas miejsce noclegu „Port Jagodne”.

W Porcie Jagodne cumowanie odbywa się za pomocą mooringów, a głębokości od zewnątrz kei są duże. Przy podpływaniu do pomostu od wewnątrz należy podnieść miecz i płetwę sterową. W samej przystani znajdziecie czyste i zadbane kontenery z toaletami i prysznicami, prąd i wodę na kei, miejsce na ognisko, a także foodtrack z prostymi daniami i piwkiem. Alternatywę gastronomiczną znajdziecie w „Swojskim Gościńcu” położonym po sąsiedzku – żeby tam trafić wystarczy kilkunastominutowy spacer.

Przedostatni dzień

Jak mówi stare przysłowie: „wszystko co dobre szybko się kończy”. Trasa rejsu po mazurach tez dobiega końca. Żeby umilić sobie ten ostatni wieczór, proponujemy odwiedziny w miejscu, które bez wątpienia serwuje najlepszą rybę na Mazurach. Mowa tu oczywiście o legendarnej już Rybaczówce nad jeziorem Bocznym. Przed wizytą warto zadzwonić i zarezerwować stolik, gdyż w sezonie miejsce to jest mocno oblegane. Z racji, że restauracja posiada swój własny port, możecie zdecydować czy chcecie tu spędzić noc czy wpaść tylko na posiłek.

Sama przystań jest bardzo dobrze przystosowana do przyjmowania żeglarzy. Prąd i woda na kei, duże głębokości czynią to miejsce bardzo przyjaznym do cumowania. Weźcie pod uwagę, że mooringi są tu wyjątkowo elastyczne Dodatkowo ognisko płonące do białego rana i piękne okoliczności przyrody, przyczynią się do powstania pięknych wspomnień z ostatniej nocy rejsu. W razie potrzeby w Bogaczewie, w którym się znajdujecie jest też całkiem dobrze wyposażony sklep.
Kończymy rejs na południe Mazur

Mamy nadzieję, że nie zabalowaliście za bardzo, wstaliście skoro świt i dopłynęliście do portu macierzystego na czas. Jeżeli tak też się stało, z całą pewnością wywołało to uśmiech na twarzy armatora. Jeszcze większy uśmiech wywoła z pewnością oddanie czystego jachtu i zdanie pełnego raportu odnośnie braków i awarii. Pamiętajcie, że kilka godzin po Was następna ekipa rozpoczyna swoją piękną żeglarską przygodę.

A Wy? A Wy możecie już planować kolejny czarter, może tym razem na dwa tygodnie?
Do zobaczenia na wodzie!

0 comment
patent sternika motorowodnego

Patent sternika motorowodnego

Autor: Brożka 1 lipca 2022

Patent Sternika motorowodnego

Opis:

Stopień sternika motorowodnego jest polskim patentem motorowodnym. Dla wielu jest tylko wstępem do prawdziwej żeglarskiej kariery, a dla niektórych w zupełni wystarczającym dokumentem potwierdzającym posiadanie uprawnień. W pełni zrealizowane szkolenie na stopień sternika motorowodnego jest gwarantem posiadania umiejętności prowadzenia łodzi motorowodnych.

Wymagania :

  • ukończenie 14 roku życia najpóźniej w dniu egzaminu (osoby niepełnoletnie muszą posiadać zgodę rodzica/opiekuna)
  • zdanie egzaminu na stopień sternika motorowodnego

Uprawnienia:

  • prowadzenie jachtów motorowych po wodach śródlądowych,
  • prowadzenie jachtów motorowych o długości kadłuba do 12 m po morskich wodach wewnętrznych oraz pozostałych wodach morskich w strefie 2 Mm od brzegu, w porze dziennej.
    Osoby poniżej 16 lat mogą realizować swoje uprawnienia na jachtach o mocy do 60 kW.

Wygląd patentu:

patent sternika motorowodnego patent sternika motorowodnego

Poznaj szczegółowy program szkolenia na sternika motorowodnego 

Egzamin praktyczny:

1.Egzamin praktyczny obejmuje:

  •  prowadzenia jachtu motorowego przy spotkaniu z innym jachtem oraz jego wyprzedzaniem,
  • wykonania manewrów: odejście od nadbrzeża, dojście do nadbrzeża, pływanie kursem prostym i cyrkulacja, alarm
    „człowiek za burtą”,
  • kotwiczenia i cumowania w różnych warunkach;

2. kierowanie załogą, wydawanie komend i egzekwowanie ich wykonania we właściwym momencie;
3. praca w charakterze członka załogi;
4. podstawowe prace bosmańskie.

1. Wiedza teoretyczna:
1) podstawy budowy jachtów motorowych;
2) silniki i układy napędowe, w tym:
a) budowa silników,
b) obsługa i konserwacja silników,
c) zasady rozruchu i zatrzymania pracy silników,
d) podstawowe wiadomości o pędnikach jachtów motorowych;
3) manewrowanie jachtem motorowym;
4) zasady prowadzenia skuterów wodnych;
5) podstawy locji, w tym w szczególności:
a) znaki żeglugowe i oznakowanie dróg wodnych,
b) mapy i przewodniki,
c) drogi wodne i budowle hydrotechniczne;
6) wiadomości z zakresu ratownictwa wodnego, w tym:
a) podstawowe informacje o morskich służbach ratowniczych,
b) wyposażenie jachtu w środki bezpieczeństwa i posługiwanie się nimi,
c) działania w przypadku wywrotki jachtu, awarii lub wypadku,
d) postępowanie w sytuacji „człowiek za burtą”,
e) udzielanie pierwszej pomocy,
f) hipotermia oraz pierwsza pomoc w przypadku hipotermii;
7) wiadomości z zakresu meteorologii, w tym:
a) skala prędkości wiatru,
b) zjawiska meteorologiczne i ich oznaki,
c) komunikaty meteorologiczne;
8) pomoce nawigacyjne;
9) ochrona wód przed zanieczyszczaniem;
10) podstawowe przepisy prawa drogi na morskich i śródlądowych drogach wodnych.

źródło: Rozporządzenie sprawie uprawiania turystyki wodnej z dnia 9 kwietnia 2013 r.

0 comment
obóz dla młodzieży Mazury

Dzień na obozie – rejs młodzieżowy na Mazurach

Autor: Brożka 28 czerwca 2022

Wakacje to czas odpoczynku od szkoły i wyjazdów. Dla młodzieży kończącej podstawówkę oraz licealistów to często moment spędzania pierwszych letnich miesięcy bez rodziców czy rodziny. Decyzja o wyjeździe dziecka na rejs młodzieżowy na Mazurach często budzi wiele niepokojów. Z jednej strony chcemy żeby nastolatek był bezpieczny i „zaopiekowany”, a z drugiej strony by dobrze się bawił w gronie rówieśników i wrócił bogatszy o doświadczenia. Gwarancję takiego wyjazdu stanowi wybór obozów młodzieżowych ze Szkołą Żeglarstwa Gertis – Nie wiesz czemu? Przeczytaj!

Rejs młodzieżowy na Mazurach to bardzo aktywna forma spędzania wakacji. Każdy dzień to nowe umiejętności i wyzwania. O tym jak wygląda plan zajęć dowiesz się poniżej

Organizacja wyjazdów dla młodzieży to nie lada wyzwanie. Organizator musi spełnić szereg wymagań stawianych przez Kuratorium Oświaty by uzyskać status organizatora wypoczynku (Twoje dziecko wybiera się na obóz – sprawdź organizatora na stronie: https://wypoczynek.mein.gov.pl/). Ale sprawy formalne to nie wszystko – najważniejszy jest dobrze zaplanowany program obozu.

kadra rejsu młodzieżowegokadra rejsu młodzieżowego mieszka z uczestnikami na jachtach

Każdy dzień różni się od siebie jednak ma stałe punkty programu. Dzień rozpoczynamy od spotkania porannego, nazywanego zgodnie z tradycją „apelem”. To spotkanie wszystkich załóg, które odbywa się o 8 rano. Dowiadujemy się wtedy co będzie się działo danego dnia, dokąd płyniemy, gdzie zatrzymamy się na postój itp. Szanujemy swój czas – kto spóźni się na apel (bo pokonała go poduszka ;) dostaje symboliczne upomnienie i zadanie do wykonania. Po apelu uczestnicy rejsu mają czas na toaletę poranną i przygotowanie śniadania, o godzinie 9 wspólnie siadamy do posiłku. Następnie zmywanie, sprzątanie i przygotowanie do wypłynięcia.

rejs młodzieżowy na Mazurach

Rejs młodzieżowy na Mazurach o godzinie 10.30 rozpoczyna zajęcia programowe. Są to albo zajęcia teoretyczne (w czasie rejsu szkoleniowego mamy do omówienia 6 tematów – budowę jachtu, przepisy, meteorologię, teorię żeglowania, locję i ratownictwo), albo wypłynięcie na jezioro i żeglowanie. Do pokonania jest nie tylko trasa do kolejnego portu, ale również nauka i ćwiczenie manewrów – na rejsie szkoleniowym są to wszystkie wymagana do egzaminu elementy, a na rejsie rekreacyjnym – podstawowe umiejętności, które pozwolą na sprawną obsługę wszystkich stanowisk na jachcie. Ponadto często trzeba położyć maszt żeby przepłynąć pod mostami lub pokonać kanał łączący poszczególne jeziora. Chwilę przerwy mamy zwykle w okolicach godziny 13, kiedy to albo rzucamy kotwicę, albo ustawiamy jacht w dryfie i odpoczywamy. To czas na małą przekąskę, nazywaną u nas podwieczorkiem – choć jest podawana przed obiadem ;) Popołudniowe zajęcia to kolejna porcja ćwiczeń na żaglach lub na silniku, oraz spłynięcie do portu. Ta operacja zajmuje niekiedy całą godzinę, bo jest to najtrudniejszy z manewrów, a chcemy by odbywał się w spokoju i bez pośpiechu – tak by każdy mógł obserwować i uczyć się swojej roli na jachcie.

Po dopłynięciu klarujemy (czyli sprzątamy) jachty po pływaniu oraz przygotowujemy obiad. Rejs młodzieżowy na Mazurach gotuje posiłki samodzielnie z dostarczanych produktów wg naszych „książeczek kucharskich” i pod nadzorem opiekunów. Taki obiad smakuje najlepiej. Rodzice szczególnie doceniają te nowe kulinarne umiejętności dzieci po ich powrocie do domu ;) Po obiedzie chwila siesty i czas na zajęcia animacyjne. To albo ogniska, albo aktywność sportowa, albo czas na planszówki. A w drugiej części rejsu załogi szkoleniowe często z własnej woli siadają do książek by pouczyć się teorii – wszak w perspektywie mają egzamin! Natomiast załogi rekreacyjne zaplanowane mają wyjścia by odwiedzić ciekawe miejsca, ale też samodzielnie planują zakupy jedzeniowe i uczą się podstaw organizacji samodzielnego życia ;) Ponieważ wielu uczestników tych rejsów ma już patenty zdobyte na obozach szkoleniowych aktywnie biorą udział w planowaniu trasy.  Dzień kończy się toaletą wieczorną i ciszą nocną. O godzinie 22.30 wszystkie załogi są już na jachtach, a uczestnicy smacznie śpią zmęczeni intensywnym dniem i przebywaniem na świeżym powietrzu.

obóz dla młodzieży Mazury

0 comment
wakacje na jachcie obóz żeglarski

Trasa rejsu po Mazurach – kierunek północ

Autor: Brożka 23 czerwca 2022

Gdy wyczarterowałeś już jacht na mazurski rejs nadchodzi moment gdy trzeba pomyśleć gdzie dokładnie popłyniecie. Trasa rejsu powinna być oczywiście zaplanowana odpowiednio do warunków pogodowych, ale wstępny plan dobrze zrobić z dużym wyprzedzeniem. Będziemy mieli czas by zebrać informacje o portach, które chcemy odwiedzić.

Przygotowaliśmy dla Was dwie przykładowe trasy rejsów tygodniowych z krótkim opisem poszczególnych punktów trasy. Przyjmujemy Giżycko jako miejsce startu. To największe miasto na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich i jest wręcz idealne do rozpoczęcia rejsu. Korzystając z dobroci cywilizacyjnych będziecie w stanie zaopatrzyć Wasz jacht we wszystkie niezbędne produkty spożywcze, zostawić samochód na strzeżonym parkingu czy kupić brakujące rzeczy.

Pierwszym pytaniem, na które musisz odpowiedzieć jest to czy bardziej interesuje Cię żegluga na północ czy może na południe od Giżycka. Północ to jeziora o większej przestrzeni – Kisajno, Dargin, Dobskie, a dalej Mamry i Święcajty, a południe to głównie wąskie i głębokie jeziora rynnowe – jezioro Boczne, Jagodne, a za kanałami: Tałty, Mikołajskie, Bełdany. Oczywiście obydwie opcje można połączyć!

Drugie pytanie brzmi: czy pierwszą noc czarteru spędzacie w porcie macierzystym, czy od razu wypływacie? Jeżeli decydujecie się wypłynąć wieczorem po odebraniu jachtu, warto mieć wybrany port, tak żeby zdążyć spłynąć przed zachodem słońca. Dobrym wyborem w tym momencie będą mariny w Wilkasach czy Pięknej Górze.

„Płyniemy na północ!” – dzień pierwszy

Północna trasa rejsu po Mazurach od razu po wypłynięciu z Giżycka kieruje nas na do któregoś z kanałów. Do wyboru są kanał Łuczański lub Niegociński. Pamiętajmy by płynąc do kanału położyć maszt, zabezpieczyć burty jachtu odbijaczami i utrzymywać odpowiedni dystans od jachtów płynących przed i za nami. Ponieważ głębokość wody na kanałach jest nieduża, należy również pilnować kontrafału płetwy sterowej który może się luzować po zahaczeniu sterem o dno.

Po wpłynięciu na jezioro Kisajno proponujemy pożeglować do niezawodnego portu Nowy Sztynort. Sztynort znają prawie wszyscy żeglarze i określany jest mianem „mazurskiej Tortugi”. Warto tu przypłynąć gdy załoga jest jeszcze pełna sił i spragniona nocnych rozrywek. Znajdziecie tu też udogodnienie dla ceniących spokój tzw. „ciche keje”, gdzie rodziny z dziećmi mogą odpoczywać z dala od zgiełku portu. Samo jezioro Sztynorckie jest doskonale osłonięte, a głębokości przy kejach pozwalają na „łatwe” manewrowanie z pełnym zanurzeniem płetwy mieczowej i sterowej. W Sztynorcie dostępne jest też pełne zaplecze sanitarne – prysznice, toalety, pralki, zmywalnia naczyń, woda i prąd na kei. Ponadto znajduje się tu też dobrze wyposażony sklep spożywczy, sklep żeglarski oraz kilka punktów gastronomicznych.

port w Sztynorcie

Bezpośrednie płynięcie z Giżycka do Sztynortu zajmie Wam około 4 godzin. Jeśli uznacie, że jest to zbyt krótka trasa zawsze możecie zahaczyć o jezioro Dobskie. Można tam zobaczyć słynną „Wyspę Kormoranów”. Należy jednak pamiętać, że jezioro to objęte jest tzw „strefą ciszy” i nie wolno używać na nim silników spalinowych!

Dzień drugi:

Gdy już udało Wam się ogarnąć po długim wieczorze i sklarowaliście jacht do wypłynięcia, polecamy ruszyć dalej na północ na Jezioro Mamry. Trasę zaplanujcie łukiem uważając na głazy Sztynorckie! Nie jeden jacht stracił na nich kaucję! (zdjęcie) Mamry to jezioro słynące z przejrzystej i czystej wody. Dlatego więc warto zatrzymać się tu na kotwicy i popływać wpław, a po wszystkim zjeść obiad przygotowany w pięknych okolicznościach przyrody.

Na noc można zatrzymać się w pół-dzikiej przystani „Leśny zakątek” położonej w malowniczej i osłoniętej zatoce na północno zachodnim brzegu jeziora Przystań. Zwróćcie uwagę na małe głębokości przy brzegu- cumując należy podnieść miecz i płetwę sterową! Ponadto nie zapomnijcie o rzuceniu kotwicy. Na campingu znajdują się toalety i prysznice w standardzie „polowym”, w budce bosmana można kupić kilka podstawowych produktów (słodycze, piwko), nie ma słupków z prądem na kejach. Do bardziej wyposażonego sklepu jest ok 30 minut spacerem. Będąc na miejscu warto przejść się na wycieczkę po bunkrach lub odwiedzić Kanał Mazurski. W bliskiej odległości znajdziecie tu również jeszcze trzy inne kempingi/porty.

Dzień trzeci:

„Środa dzień… MOB’a”. Wszak prowadzimy szkolenia żeglarskie, dlatego nawet na rejsie rekreacyjnym po mazurach zachęcamy do ćwiczeń żeglarskich. Namawiamy do przećwiczenia manewru „człowiek za burtą” na odpowiednio przygotowanym manekinie. Wystarczy odbijacz z solidnie przywiązanym obciążnikiem w postaci butelki wypełnionej piachem z kamieniami. Nigdy nie wiesz kiedy ten manewr może Ci się przydać, chociażby do zaszpanowania przed załogą czy uratowania czapki… i oby tylko do tego.

Wróćmy do proponowanej trasy. Skoro dopłynęliście już tak daleko na północ, pora odbić trochę na południowy-wschód! Nasza propozycja to jezioro Święcajty. Przyjaznym portem jest tu „Piękny Brzeg” . To miejsce z fajnym klimatem dobrym do chillowania. Spodoba się również jeśli pływacie z dziećmi. Jeżeli natomiast zatęskniliście trochę za spokojem i klimatem z „dawnych lat” polecamy ośrodek „Zatoka Kal” . Warto zadzwonić tu trochę wcześniej i uprzedzić Bosmana o Waszym przybyciu, ponieważ porcik jest naprawdę kameralny i ma niewiele miejsc dla gości. Cumując od zewnątrz pomostu (od strony jeziora) możemy pozwolić sobie na opuszczony miecz i płetwę sterową. Koniecznie wyznaczcie osobę z pagajem/odbijaczem do ochrony burt – w porcie są metalowe dalby! W obu polecanych przez nas portach dostępne jest zaplecze sanitarne (krótki spacer od kei) i prąd do jachtu. W obu miejscach jest też miejsce gdzie można zjeść ciepły posiłek i wypić poranną kawę :)

Dzień czwarty

Jesteśmy już za półmetkiem i wypadałoby powoli kierować się z powrotem w kierunku Giżycka. Ale bez paniki, macie jeszcze kilka dni! Jeżeli nie chcecie za szybko uciekać z północnej części WJM polecamy zatrzymać się w pocie „Stanica wodna Kietlice na Mamrach” (http://kietlice.pl/). Dysponuje ona wspaniałym miejscem na ognisko i pięknym widokiem na wschód słońca. Oprócz tego znajdziecie tu też ciekawą tawernę, która serwuje piwka (i nie tylko) z hyczką czyli syropem z kwiatów czarnego bzu. Do jedzenia też coś się znajdzie. Na keji można podłączyć jacht do prądu, są ładne sanitariaty (ale mają ograniczenia godzinowe jeśli chodzi o dostęp do ciepłej wody). Sam port jest płytki z trudnym podejściem, lepiej go unikać przy silnych wschodnich wiatrach.

Dzień piąty

To już najwyższy czas wracać na południe. Po wypłynięciu z Kietlic po chwili musicie położyć maszt i przepłynąć z powrotem na jezioro Dargin. Jeżeli Wasz styl żeglowania polega na braku pośpiechu i pokonywaniu małych odległości, będzie to świetne jezioro na kolejny przystanek. Jeśli nie potrzebujecie stałego dostępu do prądu i pozwala na to pogoda (odradzamy silne wiatry z północy) zatrzymajcie się na campingu Roganty. Wpływajcie tam koniecznie dziobem rzucając kotwicę z rufy, w ten sposób unikniecie kontaktu silnika z dnem. O podniesieniu płetw chyba nie musimy już wspominać ;) Po dobiciu do brzegu, możecie odwrócić jacht korzystając z manewru „overholung” co znacząco ułatwi wchodzenie do Waszego „domku”. Alternatywami dla Rogant są porty „Nowy Harsz” i „Zdorkowo”, które mają bogatszą infrastrukturę lądową. W sytuacji gdy wieje naprawdę mocno, warto rozważyć ponowne schowanie się na jeziorze Sztynorckim.

 

Dzień szósty.

Często to dzień gdy kierujemy się już do portu oddania jachtu, by ostatnia noc spędzić właśnie tam. Ale zdarza się, że nie ma takiej konieczności. Jeśli umowa czarterowa na to pozwala, warunki meteorologiczne są sprzyjające, a Wy jesteście rannymi ptaszkami możecie zaliczyć jeszcze jeden port. Nasze propozycje to miejsca na południowym brzegu jeziora Kisajno takie jak Stranda czy Łabędzi Ostrów . Chcąc oszczędzić sobie niedzielnego przepływania przez kanały w pośpiechu, warto rozważyć przystanie na północno wschodnim brzegu jeziora Niegocin. Z sentymentu i sympatii polecamy Wam port w ośrodku „Resort Niegocin”. Stamtąd w przeszłości ruszały nasze szkolenia żeglarskie. Dziś jest to spokojny, kameralny port, dysponujący kąpieliskiem, pięknym miejscem na ognisko i wiatami pod którymi możecie zrobić „wieczorek pożegnalny”. Jeżeli zdecydujecie się na pokonanie schodów, na ich końcu spotka Was nagroda w postaci knajpki z pięknym widokiem na jezioro. Pamiętajcie o sprawdzaniu prognoz, jeśli mówią o silnym wietrze ze wschodu, zdecydowanie lepiej będzie zacumować, w którymś z sąsiednich portów wyposażonych w falochrony czyli w AZS lub PTTK. Przy takiej pogodzie świetnym pomysłem będzie też schowanie się w Ekomarinie w Giżycku.

Dzień ostatni

Jeśli macie do pokonania jeszcze trasę do portu oddania jachtu to koniecznie wstajemy skoro świt. Z Wilkasów do Giżycka powinniście zdążyć w ciągu godziny, ale zawsze trzeba mieć zapas. Dzień oddania jachtu to doskonały czas na rozpoczęcie planowania kolejnej przygody!

Całe szczęście Mazury są na tyle duże i bogate w ciekawe porty czy bindugi, że można po nich żeglować wiele lat ciągle odkrywając nowe miejsca. Tak jak obiecaliśmy na początku – tematem tekstu, który pojawi się wkrótce będzie trasa rejsu po mazurach na południe od Giżycka.

Do zobaczenia na wodzie!

wakacje na jachcie obóz żeglarski

0 comment
najlepszy instruktor żeglarstwa

Instruktor Żeglarstwa – blaski i cienie

Autor: Brożka 1 czerwca 2022

Każdy ma jakiś zawód. Są zawody wyuczone, wykonywane, wymarzone, miłosne. Jedni mają ich więcej, inni mniej, jedne są łatwiejsze, inne trudniejsze. Jedne dają nam dużo satysfakcji, a inne powodują, że trudno wstaje nam się z łóżka. Cztery lat temu, borykając się właśnie z problemem odklejenia się od łóżka, porzuciłem pracę w medialnej korporacji i wyjechałem na kurs na pierwszy stopień instruktorski, który dziś nazywa się Nauczyciel Żeglowania. Choć nie jest to pierwsza ścieżka kariery w moim życiu, dziś, pytany o zawód, odpowiadam – Instruktor Żeglarstwa.

Jak to jest być Instruktorem Żeglarstwa?

Tak sobie myślę, że ten artykuł mógłby się znaleźć w zakładce Najczęściej Zadawane Pytania. Niemal wszyscy, którzy przyjeżdżają do nas na kursy i spędzają z nami całe tygodnie są ciekawi. Jak to jest być instruktorem? Czy ciebie to nie męczy? Co robisz w zimie? Gdzie mieszkasz? Na te i podobne pytania nie ma odpowiedzi, które wyczerpywałyby temat. Po pierwsze dlatego, że środowisko instruktorów jest bardzo zróżnicowane. Każdy odpowie zatem nieco inaczej. Po drugie, wiele zależy od tego, w jakim momencie sezonu pytanie pada. W szczególności dotyczy to poziomu zmęczenia… Postaram się jednak podzielić z Wami zarówno własnymi doświadczeniami, jak również wiedzą na temat życia koleżanek i kolegów (gossip alert!).

Nie da się ukryć, że Instruktor Żeglarstwa to specyficzny zawód i nieszablonowa praca. Sezon w Polsce trwa niecałe pół roku, pod warunkiem, że liczymy od maja do września. Większość pracuje maksymalnie 3-4 miesiące. W tym czasie nie ma jednak wolnych weekendów. O popołudnia poza pracą, a nawet o porządny sen bywa trudno. Instruktor jest ze swoją załogą niemal 24 godziny na dobę. Jest odpowiedzialny za nią oraz za sprzęt na którym prowadzi zajęcia. A w załogach (jak w życiu) zdarzają się ludzie, którzy nie tylko widzą jacht po raz pierwszy w życiu, ale poza żeglarstwem trzeba ich jeszcze nauczyć “życia w społeczeństwie”. Nie jest to praca dla każdego. Cierpliwość i wyrozumiałość są tu cnotami, których nie da się przecenić.

Kursy instruktorskie – nauczyciel żeglowania PZŻ

Ponadto ciężko w tej pracy określić pełen zakres obowiązków. Jasna sprawa to prowadzenie szkolenia – zajęć teoretycznych i praktycznych. To również koordynacja życia jachtowego oraz wychowanie swoich podopiecznych (nie tylko na obozach dla młodzieży!). Będąc instruktorem stajesz się nauczycielem od żeglowania, babcią – która pomoże w ugotować obiad i przypilnuje pełnej spiżarni, fryzjerem – który przeprowadzi milion small talków, bosmanem – który naprawi sprzęt gdy ten odmówi posłuszeństwa, parowozem melanżu – który poprowadzi wieczorną integrację oraz specjalistą … od obsługi klienta . Po prostu permanentny multitasking.

Nasza zima zła!

Ze względu na sezonowość pracy instruktora podejmują się ludzie, którzy przez resztę roku mają co robić. To dlatego ogromna większość instruktorów to ludzie młodzi, studiujący i uczący się. Nie znaczy to, że nie ma takich w wieku bardziej zaawansowanym. Są branże, które latem przechodzą sezon zwany ogórkowym. Instruktorami zostają zatem nauczyciele, których wakacje pokrywają się z terminami kursów, a także ludzie organizujący wszelkiej maści szkolenia dla firm, których w okresach urlopowych zwyczajnie się nie przeprowadza. Część z nas jest też instruktorami przez cały rok, zmieniając tylko dyscyplinę. Narty i snowboard to doskonały pomysł, żeby wypełnić lukę jesienno-zimową. Nie zapominajmy też, że żeglować da się nie tylko po Mazurach. Zimą stoją dla nas otworem wody ciepłych mórz i oceanów, gdzie przesiadamy się na nieco większe jednostki i pływamy dalej – szkoląc na kolejne stopnie żeglarskiego wtajemniczenia lub po prostu uciekając polskiej pogodzie. Rozwijamy także swoją wiedzę i umiejętności uczestnicząc w szkoleniach i różnego rodzaju webinarach.

Adres: Instruktor Żeglarstwa – Ekomarina, keja pod kładką

Żeglarze rodzą się codziennie, w najróżniejszych miejscach, nie zawsze w jakikolwiek sposób związanych z wodą. W naszej firmie ludzi pochodzących z Mazur można policzyć na palcach jednej ręki (i to nawet jeśli ktoś pracuje w tartaku i jego dłoń niejedno już przeszła). Całe mnóstwo instruktorów wywodzi się ze Śląska. Przyjeżdżają uczyć ludzie z gór, nizin i wyżyn. Każdy ma więc dom gdzieś tam w Polsce, ale pracując na Mazurach też gdzieś musi mieszkać. Najczęstszym rozwiązaniem, w szczególności w przypadku firm organizujących obozy wędrowne, jest zakwaterowanie instruktora na jachcie. Niestety nie jest to też takie proste, że instruktor zostaje, a co tydzień czy dwa zmienia się załoga.

życie instruktora żeglarstwa

Jako Instruktor Żeglarstwa przygotuj się na częste zmiany “adresu” czyli przesiadki z jachtu na jacht.

W naszej szkole na przykład kursy tygodniowe i dwutygodniowe prowadzone są na jachtach różnego typu. Rotując między obozami instruktor musi zatem zmienić też swój dom. Zdarza się co prawda, że kilka obozów z rzędu spędza na jednej jednostce, ale na pewno nie cały sezon. Instruktor Żeglarstwa żyje “na kartonach” by móc cały swój dobytek przenieść za jednym razem 🙂 Są firmy, które dysponują, całkiem dużymi, własnymi ośrodkami, gdzie część pokoi lub domków mogą wygospodarować na zakwaterownie kadry. To konieczność, kiedy pływanie odbywa się na jachtach otwartopokładowych i nie ma możliwości noclegu na wodzie.

„…Czy warto było?…”

Podsumowując, praca instruktora żeglarstwa to wspaniałe zajęcie! To świetny pomysł na wypełnienie wakacji i zarobienie niezłych pieniędzy już w czasie szkoły, albo na dodatkowy dochód, jeśli nasza praca wyhamowuje w okresie letnim. Dla ludzi kochających żeglarstwo to połączenia frajdy i obowiązków. Jeśli jednak brak nam entuzjazmu (czy to do samego żeglarstwa, czy do nauczania), to szybko zmęczymy się pływaniem, a nasze załogi nami. U progu mojego piątego sezonu w roli instruktora nie żałuję podjętej kilka lat temu decyzji i niezmiernie cieszę się, że mogę żyć z żeglarstwa i swoją pasją zarażać innych, nie przestając się przy tym rozwijać. Jeśli zatem po przeczytaniu tego artykułu nie zniechęciłeś się do instruktorskiego życia, rozpocznij swoją drogę od kursu na stopień Nauczyciela Żeglowania!

instruktor żeglarstwa

0 comment
Newer Posts
Older Posts

Informacje

  • Poznaj nas!
  • Rock’n’rollowa flota jachtów
  • Co spakować na wyjazd?
  • Nasza baza w Giżycku
  • Kontakt

Szkolenia żeglarskie dla dorosłych

  • Żeglarz jachtowy 7 dni
  • Kurs stacjonarno-wędrowny 8 dni
  • Żeglarz jachtowy 14 dni
  • Szkolenia i kursy indywidualne
  • Rejsy doskonalące
  • Kursy instruktorskie

Kursy Motorowodne

  • Sternik Motorowodny
  • Licencja na holowanie

Dodatki

  • Fotosy ze szkoleń
  • Gertisowy poradnik żeglarski
  • Próbny egzamin żeglarz jachtowy
  • Pogoda dla żeglarzy
  • Śpiewnik żeglarski

Znajdź nas na:

Znajdź nas na:

Nasze strony

Czarter jachtów
www.czartery.info


Kursy motorowodne
www.motorowodne.net


Imprezy integracyjne dla firm
www.dlafirm.com


Gertis.pl - Strona Główna
www.gertis.pl


Rejsy Morskie
www.rejsy-morskie.pl

ang de ru es

Copyright 2025 Szkoła Żeglarstwa Gertis

Facebook Instagram Youtube
  • O nas
    • O firmie i kadrze
    • Nasza flota – jachty
    • Egzaminy żeglarskie
    • Pracuj z nami!
    • Nasze imprezy
      • Zakonczenie Sezonu 2024
      • Zakończenie Sezonu 2023
      • Zakończenie Sezonu 2022
      • Zakończenie Sezonu 2020
      • Zakończenie Sezonu 2019
      • Zakończenie Sezonu 2018
      • Mazurian Cup 2017
      • 10-lecie Gertis 2016
      • Mazurian Cup ’16
      • Gertis Przedsezonowo ’16
      • VI Urodziny Tawerny Korsarz
      • Zakończenie sezonu ’15
      • Zakończenie sezonu ’14
      • Regatowa Wielkanoc ’14
      • Rockowe otwarcie ’13
    • Oferta dla firm
  • Dla dorosłych
    • Kursy na żeglarza jachtowego
      • Kurs tygodniowy – rejs | 7 dni
      • Kurs stacjonarno-wędrowny | 9 dni
      • Kurs dwutygodniowy – rejs | 14 dni
      • Kursy i szkolenia indywidualne
    • Rejsy doskonalące i rekreacyjne
      • Rejs doskonalący | +19 lat
      • Rejs „starszaki” | +50 lat
      • Rejsy rodzinne na Mazurach
    • Kursy instruktorskie
      • Nauczyciel Żeglowania PZŻ |+18 lat
      • Instruktor Żeglarstwa PZŻ | +21 lat
    • Rekonwersja żołnierzy zawodowych
  • Dla studentów
    • Rejs szkoleniowy – rejs 14 dni
    • Kurs tygodniowy – rejs 7 dni
    • Kurs stacjonarno-wędrowny 9 dni
    • Kursy indywidualne (cały jacht)
    • Rejs doskonalące dla patenciarzy
    • Kursy instrukorskie
      • Nauczyciel Żeglowania PZŻ |+18
      • Instruktor Żeglarstwa PZŻ |+21
    • Oferta dla uczelni i organizacji studenckich
  • Dla młodzieży
    • Kurs „żeglarz jachtowy” 14-18 lat
    • Rejs rekreacja i doszkolenie 14-18 lat
    • Rejs „Młoda Kadra” od 16 lat
    • Rejsy rodzinne na Mazurach
  • Kursy motorowodne
    • Sternik Motorowodny
    • Licencja na holowanie
    • Rekonwersja żołnierzy zawodowych – kursy motorowodne
  • Ekstrasy
    • Co zabrać na obóz żeglarski lub rejs?
    • FAQ – Często zadawane pytania (dla młodzieży)
    • FAQ – Często zadawane pytania (dla dorosłych)
    • Gertisowy poradnik
    • Materiały żeglarskie
      • Próbny test egzaminacyjny
      • Pogoda dla żeglarzy
      • Materiały żeglarskie
      • Węzły żeglarskie
      • Śpiewnik żeglarski
    • Galeria zdjęć z kursów
    • Voucher upominkowy
    • Rejsy statkiem po Mazurach
    • Zero Nudy
  • Kontakt
  •  
Szanujemy Twoją prywatność Używamy plików cookies: niezbędnych do działania strony, analitycznych i marketingowych. Możesz zaakceptować wszystkie albo wybrać tylko niektóre. Szczegóły w Polityce Prywatności.